Mój avatararchiwumlinki
Ann... Milka White Rabbit ulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 14154 osóbPowered by blog 4u |
... madrosci zyciowe...... gdyby nt. mojego zycia napisac ksiazke, na rynku ukazalby sie najbardziej pojebany i dlugi - mimo mojego krotkiego stazu wiekowego - tytul, ktory nie jednemu poukladalby w glowie powodujac odratowanie sie od np. sytuacji kryzysowej w zwiazku czy innych powaznych spraw. wtedy moje bledy przydalyby sie innym ludziom, mialbym przy tym nadzieje ze czytelnicy szybciej wyciagna jakies wnioski niz ja...przeczytalem ostatnio madra rzecz nt. sporow i rozwiazywania problemow. otoz gdy powstaje problem trzeba podejsc do niego od wielu stron - co zrobilbym gdybym byl biedny, co gdyby bogaty. jak ugryzlbym go gdybym mieszkal sam, gdybym byl po drugiej stronie problemu, gdybym byl kobieta, gdybym to, gdybym tamto. trzeba pogdybac i dowiedziec sie co moze czuc druga osoba. wtedy zaczyna sie rozumiec, ze ktos moze widziec sprawe z innej strony, niekoniecznie tak oczywistej dla nas jak ze strona nasza. niestety w 99% przypadkach nie da sie tego procesu zastosowac aby sporu uniknac, cala maszyna mysli dziala zdecydowanie wolniej od maszyny slow. i zdaje sobie z tego sprawe, bo na tym polega zycie. czasami nie potrafie wyczuc zlotego srodka pomiedzy czyms co bylo kiedys, a czyms co bylo niedawno. wtedy mozna sie niezle wkurzyc, a potem pogubic. szczegolnie, gdy doprawi sie ta mieszanke jeszcze paroma innymi sprawami ktore maja tylko pokazac, ze sprawa jest obszerniejsza niz w rzeczywistosci. choc tak naprawde uwazam ze to po prostu tzw. przesladujacy cien przeszlosci... ten cien moze ciagnac sie tak dlugo, jak dlugo ksiezyc tego cienia jest na tyle nisko nad horyzontem aby ciagnac dlugie smugi tego co sie juz wydarzylo... ... czekam na slonce, na ogromne lato ktore przysmazy uczuciem zakochania, lekkosci i ogolnie zeby w koncu sie wszystko poukladalo... ... wiem przy tym, ze nie wystarczy czekac. dlatego zwerbowalem juz kaczynskich bo oni maja nie byle jakie doswiadczenie w ksiezycach i likwidowaniu ich. w pracy srednio, trza robic :p mysle ze dam rade sie przyzwyczaic, w koncu w tej kwestii nei jestem z miekkiej gliny lepiony. upartosc i samozaparcie tutaj akurat sa cenione, gorzej z moja cierpliwoscia za kierownica ale mysle ze jest to do wyuczenia. bawi mnie to, jak na vivie slychac albo raczej czego nie slychac w piosence chociazby don't you wish a girlfriend like's me :) tam w ogole nie ma basu a u mnie w samochodzie to schodzi tak nisko ze muchy siadaja (doslownie) i to nie wiem czemu, czy bass ma taki niski f3 ze je neutralizuje na chwile czy cos ale nie lataja jak sie pusci na max :)
Best Redards. Marudnik. 3-10-06 / 06:26:45 [Powrót] Skomentuj..
|
|||||||||